Nagle ktoś zapukał do drzwi. Zdziwiłam się bo jest po dwudziestej trzeciej. Po ciszy nocnej. Moim oczom ukazała się blond czupryna. Już doskonale wiedziałam kto przyszedł.
-Hej mogę wejść? - zapytał
-Po co tu przyszedłeś nie dość krzywdy mi zrobiłeś ?!
-Emily przyszedłem tu bo chciałem cię przeprosić za tą kostkę. - usiadł na łóżku obok mojej kończyny i dotknął ją.
-Po pierwsze mnie nie dotykaj! Po drugie to wszystko?! A teraz wyjdź. - pokazałam palcem na drzwi. Spuścił głowę i bez słowa wyszedł. Co we mnie wstąpiło. NIGDY nie byłam taka wredna jak teraz, przed chwilą. Ze łzami w oczach położyłam się bo wtedy siedziałam podpierając się na łokciach. Leżałam na prawym boku i szlochałam. Pewnie się zapytacie dlaczego? Tak wiem głupie pytanie. Bo moja głowa mówiła, że już nigdy Niall, a serce wręcz przeciwnie. Kochałam go sercem. Teraz, którego posłuchać. Nie wiadomo jak i kiedy zasnęłam. Obudziło mnie pukanie do drzwi. Słyszałam tylko, że El ja otwiera. Chyba przyszedł Niall? Tak, on. Nie żebym podsłuchiwała ale tak głośnio rozmawiali ? Nie oni się kłócili. Podniosłam się i spojrzałam na drzwi i dziewczynę. Tak stał tam także blondyn. Popatrzył na mnie smutnymi oczami i poszedł zgaduje że do siebie lub na stołówkę. Dziewczyna zamkneła drzwi.
-Co chciał?
-Nic kochanie. Zaraz ci przyniosę śniadanie. - uśmeichneła się do mnie sztucznie.
-El powiedz mi co on chciał.
-Oh, dobra powiem ci bo nie odpusisz. - usiadła na brzeg łóżka - Chciał z tobą na poważnie pogadać ale ja powiedziałam, że ty śpisz i że po wczoraj nie masz ochoty z nim gadać. Przepraszam jeśli powiedziałam coś źle ale..
-Już dobrze, dziękuję, że go spławiłaś. Może będzie lepiej jak z nim pogadam. Wiesz nikomu tego jeszcze nie mówiłam ale ja go chyba jeszcze kocham.
-Nie ma za co mała. Zaraz przyjd . - wstała pocałowała w policzek i wyszła. Cieszę się, że mam taką wspaniałą przyjaciółko-siostre. Wiem, że na nią zawsze mogę liczyć. Chwyciłam telefon i napisałam do Niall'a.
Do Niall'a: Jeśli tak bardzo chcesz pogadać to przyjdź dzisiaj w "nasze" miejsce.
Od Niall'a : Dobrze, o której mam tam być? :)
Do Niall'a: Po obiedzie. Nie zmarnuj tego.
Już nic nie odpisał. Mam nadzieje, że wytłumaczy się z wszystkiego. Odłożyłam telefon na półkę. Właśnie w tej chwili do pokoju weszła El z dwoma tackami. Podała mi jedną, a z drugą usiadła się na końcu łóżka na przeciwko mnie.
-Mogłaś siedzieć z resztą.
-Nie chciałam cię zostawiać samej.
-A tak na prawdę?
prawda. - zaśmiałam się a ona razem ze mną.
-Dobrze, że jesteś
-A tak na prawdę to .
-Też się cieszę że, tu jestem.
-Ok ?
-Dobrze, że jesteś
Około godziny 15 . *
-El, zaprowadzisz mnie pod ten opuszczony pokój bo tam mamy się spotkać z Niallem i pogadać? Prrroszę. - popatrzyłam na nią z miną słodkiego małego pieska.
-Oj dobra cho. - podała mi dwie kule i poszłyśmy. Szłyśmy dość powolnie ale doszłyśmy.
El zostawiła mnie a ja weszłam do pomieszczenia .Drzwi były uchylona to znak że Niall był w środku . Weszłam nie zauważalnie do środka .
Chłopak miał głowę zwróconą w stronę szyby więc nie mógł mnie zauważyć, jedynie tylko usłyszeć, że wlecze się w jego stronę. Na kolanach trzymał gitarę.Pewnie ćwiczył lub coś pisał . Kiedy usłyszał jak "idę" odwrócił się. Uśmiechnął się smutno. Usiadłam obok niego. -O czym chciałeś porozmawiać? - spytałam jako pierwsza. -O tym co było jest i może będzie między nami . -przybliżył się odkładając gitarę na podłogę. Nie odpowiedziałam tylko cały czas wpatrywałam się w jeden punkt. Po krótkiej ale jednak długiej przerwie odezwał się ponownie. -Emily chciałbym cię przeprosić ale nie tak jak wczoraj, że wiesz, przez kostkę tylko, oh, bo wiesz ja chyba dalej cię kocham.
-Serio chyba wiesz co może ja lepiej sobie stąd pójdę a ty dokładnie pomyśl co chcesz mi powiedzieć. - wstałam podeszłam do drzwi ale w ostatniej chwili Horan do mnie podbiegł.
-Przpraszam, przepraszam, że cię zostawiłem i też przepraszam, że, oh, przepraszam za wszystko. Mam wielką nadzieje, że mi kiedyś wybaczysz.- odwrócił się do mnie plecami a ja stałam jak wryta - a i jeszcze jedno - podszedł do mnie i pocałował namiętnie a za razem delikatnie jakby bał się, że mi coś zrobi. - Wzybaczysz mi kiedyś?- nie odezwałam się na jego błekitne jak morze i smtune oczy a poźniej wzrok odwórciłam parząc się w podłoge - tak myślałem. - odwrócił się i poszedł sobie. Nie mogłam nic powiedzieć? nic z siebie wydusić. Oparłam się o ściane i zjechałam na podłogę. Płakałam, Znowu kurwa ryczałam i to przez niego. I to tym razem była moja wina bo mogłam go odzyskać ale nie bo zapomniałam języka w pysku. Oh, nienawidzę siebie za to, że kiedy jestem zdezorientowana nie mogę nic powiedzieć. Moja wada. Ale przecież moge tam iść i mu wytłumaczyć tym razem ja powinnam go przeprosić . Wstałam z podłogi i ruszyłam do pokoju chłopaka.Chłopak miał głowę zwróconą w stronę szyby więc nie mógł mnie zauważyć, jedynie tylko usłyszeć, że wlecze się w jego stronę. Na kolanach trzymał gitarę.Pewnie ćwiczył lub coś pisał . Kiedy usłyszał jak "idę" odwrócił się. Uśmiechnął się smutno. Usiadłam obok niego. -O czym chciałeś porozmawiać? - spytałam jako pierwsza. -O tym co było jest i może będzie między nami . -przybliżył się odkładając gitarę na podłogę. Nie odpowiedziałam tylko cały czas wpatrywałam się w jeden punkt. Po krótkiej ale jednak długiej przerwie odezwał się ponownie. -Emily chciałbym cię przeprosić ale nie tak jak wczoraj, że wiesz, przez kostkę tylko, oh, bo wiesz ja chyba dalej cię kocham.
Przeszłam cały dość długi korytarz i zeszłam po schodach jedno piętro niżej. Skierowałam się do pokoju Niall'a i Louis'a. Zapukałam. Odpowiedział mi dość cicho blondas. Weszłam.
-Niall przepraszam cię, że nie odezwałam się ale...
-Oh, już dobrze. - podszedł do mnie i przytulił. Wtuliłam się w niego jak małe dziecko w rodzicielkę - nie musisz nic mówić. Możesz o mnie zapomnieć nie będę wchodził ci w drogę.
-Ale ja nie chce żebyś mi nie wchodził w drogę, wręcz przeciwnie, chce abyś mi w nią wchodził, nie chce o tobie zapominać. Ja, ja chce... Niall, ja cię kocham. - powiedziałam ze łzami w oczach.
______________
Dobra wiem fatalny . Nie będę zganiać nie nikogo winy bo to tylko i wyłacznie przez moją cholerną sklerozę i przez pieprzonego kompa . Ok mam nadzieje że chociaż wam sie spodoba . Obiecuje że następny będzie ciekawsze i wgl lepszy . Licze na komentarze od WSZYTKICH . No a i coś jeszcze :
CZYTASZ = KOMENTUJESZ ♥
+ 5 komentarzy następny . I BARDZO BYM PROSIŁA BY KAŻDY ANONIMEK PODPISYWAŁ SIĘ ;*
KOCHAM WAS I WASZĄ AKTYWNOŚĆ . DO NASTĘPNEGO .


agshsjsjx *-*
OdpowiedzUsuńAwww *.* świetne opowiadanie <3
OdpowiedzUsuńAwwww,świetne czekam na nexta *-*
OdpowiedzUsuńkhjsbgefuybfj Kocham KOCHAM !! Właśnie przeczytałam wszystkie rozdziały :* ILY <333333 <3 <3 ILU <3 <3 <333333333 <3 <3 Awwwww czekam na next'a
OdpowiedzUsuń<3 bkuaifgua <3 ;* Awwww
OdpowiedzUsuńAwww...... to jest takie słodkie *-* Kochamm <33
OdpowiedzUsuń