Oderwaliśmy się od siebie i spojrzeliśmy w oczy.
-Będę tęsknił za tobą , za tym twoim donośnym głosem - uśmiechnoł się smutno - za tym jak się rumienisz jak ci prawię komplementy . Po prostu za wszystkim . - powiedział .
-Wiesz ja też będę tęsknić mam nadzieję że kiedyś przyjedziesz do Londynu mnie odwiedzisz . - odwzajemniłam uśmiech.
-Wiesz ... z wielką chęcią przyjadę do ciebie - cmoknoł mnie w policzek - czas się pożegnać - posmutniał
-Oh to chodź odprowadzę cię do samochodu . W końcu musisz sobie prawko zrobić a nie tate będziesz wykorzystywał . - chciałam rozluźnić tą chwilę która zrobiła się dość napięta i za razem mogła być to ostatnia chwila z tym blondaskiem . Przytuliłam się do niego i znowu zaczełam płakać . Czas zapomnieć o tych wszystkich chwilach dobrych i złych .
2 lata później *
WOW jak to szybko mineło . Już 2 lata spędziłam w tym okropnym miejscu . Czy ja wiem czy aż takim okropnym . Pomijając to że od prawie 3 lat nie widziałam się z matką . Szczerze jeszcze kilka miesięcy i wychodzę stąd . Zapomniałam wam napisać że Dan , El i Pezz już wyszły w tamtym roku . Zostały mi tylko Selena i Leigh . Z nimi przez ten rok strasznie się zbliżyłam właściwie tylko z Leigh . Co do Sel tak nie jest . Nie że się nienawidzimy po prostu normalnie rozmawiamy ale Lei mogę się zwierzyć i wogóle . Coś jeszcze miałam wam powiedzieć a tam już wiem . Wypieprzyli Ellie z pracy za chodzenie z pacjentem . W regulaminie było bardzo wyraźnie napisane że ZAKAZ "prowadzania się " z pacjentami . Nie pamiętam jak dokładnie ten punkt brzmi ale coś podobnego do tego . Na jej miejsce przyszedł Martin . Bardzo sympatyczny . Co ja gadam ciacho takie że bym wzieła i nie puściła . Mam z nim bardzo dobry kontakt wkońcu jest moim pedagogiem . A co do Niall'a nie odzywał się do mnie już od wyjazdu . Znaczy kiedy wyjechał napisał do mnie że tęskni i że już jest w Irlandii . Strasznie z nim tęsknie . Nie wiem jak ja wytrzymam jeszcze te kilka miesięcy tu . Znaczy 4 miesiące bo mamy czerwiec a ja w październiku mam urodziny i w ten dzień a dokładnie 13 wychodzę z ośrodka . Hmm coś jeszcze miałam wam powiedzieć ... A tak co do odejścia z 'szpitala' nie ma też Liam'a Zayn'a i Louis'a został tylko Harry który jest praktycznie o rok ode mnie starszy i wychodzi chyba za tydzień ale nie jestem pewna . Co do mojego nałogu . Nie tnę się już aż tak bardzo . Znaczy tne się kiedy mam zły dzień na przykład kiedy pomyślę sobie jak bardzo tęsknię za Niall'em . Ale to od razu idę do Martina . On chyba jedyny tu potrafi mi poprawić humor .
Wstałam jak zwykle nie wyspana . Od chyba tygodnia dręczy mnie jeden ten sam koszmar a mianowicie ten że moja matka zmarła . Co noc to samo . Nikomu o tym nie mówiłam ale chyba pójdę do Martina i mu o wszystkim powiem. Ubrałam się na luz . Poszłam na śniadanie usiadłam i zjadłam . Po śniadaniu poszłam do gabinetu 'mojego' pedagoga . Lekko zapukałam i usłyszałam donośnie 'proszę' .Weszłam . Siedział tam za biurkiem i jak zwykle remix'ował jakąś piosenkę . 'To hobby' - zawsze mówił kiedy namawiałam go by gdzieś to udostępnił . Ale dobra tam mniejsza to.
-Hej możemy pogadać ? - stanełam w drzwiach .
-Jasne siadaj - wstał kiedy weszła i usiadł kiedy usiadłam ja . - słucham cię o czym byś chciała pogadać ? - uśmiechnoł się pokazując zęby i odsuwając laptopa na bok .
-Wiesz od tygodnia śnią mi się straszne rzeczy .
-Jakie ?
-Że moja matka nie żyje .
-Możesz do niej zadzwonić . A jeśli coś się stało możemy pojechać do Londynu ją odwiedzić wkońcu wykorzystasz przepustkę - uśmiechnił się ZNOWU . Oh ten powalający uśmiech . Co ja gadam ja mam Niall'a znaczy miałam bo już go nie mam bo wyjechał .
-Hmm jasne to co za godzinę ? - wstawałam i mówiłam jednocześnie
![]() |
Strasznie tęsknię z nią jak i za Dan i Pezz .
Godzinę później pod samochodem Garrix'a *
-Martin dalej . - darłam się na całe podwórko
-Już idę co się gorączkujesz . - wyszedł dość elegancko ubrany . Wsiadliśmy do samochodu i ruszyliśmy w stronę autostrady . Praktycznie całą drogę patrzyłam w okno . Jakoś nie miałam ochoty w tej chwili gadać z chłopakiem . Włączył radio leciała moja ulubiona piosenka Avcii - Dear Boy kocham ten kawałek . Wiem że Martin ostatnio grzebał coś przy tej piosence . Uśmiechnełam się i zrobiłam głośniej . Zaczełam śpiewać . Nawet nie źle mi szło . Później jeszcze jakieś piosenki które znałam . Śpiewałam całą drogę do Londynu a 3 godziny śpiewania to uwierzcie mi dużo jest . Martin tylko się uśmiechał . Po 3 godzinach dojechaliśmy do kochanego Londynu . Jejciu jak ja długo tu nie byłam . Ruszyliśmy w kierunku 'mojego' domu . Chłopak stanoł na podjeździe a ja wybiegłam z auta . Zaczełam pukać dzwonić i nic . Nikt mi nie otwierał . Przypomniałam sobie że od tyłu przez balkon także można wejść . Pobiegłam na tyły domu . Martin cały czas stał oparty o maske od samochodu i się uśmiechał . Lekko otworzyłam drzwi i przeżyłam szok . W pomieszczeniu nic kompletnie nic nie było . Szybko wbiegłam na górę . W moim pokoju były moje rzeczy i mała karteczka która była przypięta do tablicy korkowej . Przeczytałam ją i znowu przeżyłam szok . Co to prawda ? Nie wierze że to wszytko może być prawdą . Wybiegłam na dwór . Kierując się w stronę Garrix'a .
-Emily co się stało ? - przerażony chłopak aż otworzył ramiona bym się w niego wtuliła .
-Masz zobacz co mi mamusia zrobiła . - podałam mu kartkę .
-"Droga Emily , przepisuję na ciebie cały dom i pieniądze zaoszczędzone na naszym koncie . Pamiętaj że cię kocham . Co do mnie mam raka i prawdo podobnie jak to czytasz już mnie nie ma na tym świecie . Prosze nie miej mi tego za złe . Twoja mama . " - Przeczytał na głos . - ale jak to . Nikogo nie powiadomiła .
-Właśnie wiem - płakałam . Najchętniej zasnełabym i spała tak przez cały czas i obudzić się i myśleć że to znowu pieprzony sen . Ale tak nie jest . Fakt jestem pełnoletnia w końcu mam 19 lat no za 4 miesiące 20 lat . Czyli Niall ma 24 lata . Na pewno ma już dziewczynę . Znowu płakałam tym razem o wiele bardziej . Nie przez matkę ona mi mineła szybko . Przez to że strasznie tęsknie za blondynem . 'Proszę Bożę ześlij mi go ' - mówiłam sobie w myślach .
_____________
- Ludzie dzisiaj mija rok !!! OD CZEGO ?! OD TEGO ŻE OWOA MA JUŻ ROK CZAICIE
- Jak wam się wam podoba ? Opinie plis komy .
- Zawiodłam się na was . Mam focha ! Pod 10 był tylko 1 !! kom 1 czaicie 1 .
- Warunek pod tym mają być co najmniej 5 bo inaczej blog zawieszam ! Haha szantaż !
CZYTASZ = KOMENTUJESZ= UŚMIECH NA MOIM RYJKU = WENA = NEXT ROZDZIAŁ !
KAŻDY ANONIM SIĘ PODPISUJE !


Paulinka piszesz dalej kicia ;3 / Lidka.
OdpowiedzUsuńSuper!! <3 czekam na nn xx
OdpowiedzUsuńSuper.Czekam na nexxt
OdpowiedzUsuńBosz ! Nie wiem co napisać po prostu per-fect ! <3
OdpowiedzUsuńNie umiem doczekać się na next'a !
Naprawdę świetny :D
Zapraszam też do mnie-http://suchalifeisunreal.blogspot.com/
Przepraszam za spam :D
super :)
OdpowiedzUsuń