CZYTAĆ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM !
Może zaczynając od tego że obudziłam się w nie w tym miejscu w którym zasnełam a mianowicie było to moje łóżko .Ale to chyba każdy się domyślał że tak czy siak tak będzie . Dobra koniec z tego szczegółowego opowiadania może dojdę do szczegółów . Hmm od czego zacząć . Okej wiem .
Jak co dzień wstałam , ubrałam się gdy to robiłam zerknełam na moją rękę i uda które przed przyjazdem tu były całe w ranach a teraz są tylko blizny . Umyłam się jeszcze i poszłam na stołówkę . Zauważyłam że nie ma ważnej dla mnie osoby , tak nie było Niall'a . A mówiłam wam że już z moja kostką lepiej i tylko lekko kuleję , nie ? To wam mówię . Dobra wracając . Postanowiłam że od razu po śniadaniu pójdę do niego może coś się stało ale cuś nie wiem ale na pewno się dowiem . Zjadłam o po około trzydziestu minutach poszłam do sektoru chłopaków czyli na 3 piętro budynku . Lekko zapukałam do drzwi . Usłyszałam tylko cichutkie " proszę " Weszłam bez zastanowienia . W pewnej chwili mnie zamurowało . Chłopak siedział na podłodze i pakował się . O co do jasnej kurwy chodzi .
-Niall co ty robisz ? - spytałam
-Pakuję się - powiedział ze smutkiem
-Ale... ale czemu ?
-Oh chciałem ci to powiedzieć wczoraj ale zasnełaś i nie miałem jak . Wiec chciałem ci to powiedzieć zaraz po tym jak się spakuje .
-To po to była ta cała "kolacja" ?! - zaczełam krzyczeć .
-Tak znaczy nie chciałem z tobą pogadać i spędzić ten ostatni dzień z tobą . - wstał z miejsca i chciał mnie przytulić lecz ja wystawiłam rękę by tego nie robił .
-Czemu mi nie powiedziałeś tego wcześniej przed kolacją , nie zasnełabym wtedy .
-Przepraszam , po prostu bałem się że nie zrozumiesz . A teraz najważniejsza dla mnie rzecz i strasznie tego żałuję . - powiedział bawiąc się palcami u ręki . I przy okazji siadając na łóżku . Usiadłam obok niego .
-Oh słucham cię - uśmiechnełam się do niego słabo .
-Wiesz że jak dzisiaj stąd wyjdę to prawdo podobnie się już nie zobaczymy ?
-Co ?!
-Emily ty masz 17 lat jeszcze 4 lata tu spędzisz a ja mam już 21 lat i stąd wychodzę . Wyjeżdżam do Irlandii , do rodziny . Nie ma sensu ciągnąć ten związek dalej . Przepraszam . - poczułam że łzy napływają do moich oczu . On też płakał . - Naprawdę nie chcę tego ale nasz związek długo nie wytrzyma tyle kilometrów od siebie do tego nie będziemy mogli się widywać . - powiedział znacznie ciszej niż przedtem . Nie odpowiedziałam . Wybiegłam z płaczem .
W tej sytuacji powiennam podejść przytulić go i przyznać rację a ja co zrobiłam zwiałam jak tchórz . Tylko to potrafię ryczeć ciąć się krzyczeć i tchórzyć . Słyszałam jak chłopak krzyczy moje imię ale nie zwracałam na to uwagi . Wbiegłam do swojego pokoju zamykając je z wielką siłą lecz później zamykając je na klucz . Oparłam się o nie i powoli opadałam na podłogę . Skulnełam się i zaczełam jeszcze bardziej płakać . Czułam że ktoś dobija się do drzwi .
-Em proszę otwórz wiem że to przeżywasz . Proszę otwórz . - chłopak dobijał się co raz głośniej i głośniej . Nagle ucichło . Od dawna nie miałam takich problemów jak ten . Szybko wstałam i podbiegłam do szafki nocnej , wyjełam z niej moją małą kumpele . Poprzewracałam ją kilka razy w dłoniach i wbiłam w nadgarstek . Dawno tego nie robiłam . Kiedyś tego bólu wogóle nie czułam a teraz zaczeło szczypać i niemiłosiernie boleć . Zwinełam się z bólu . Zaczełam znów płakać tym razem nie przez blondyna teraz to przez ból jaki sobie wyrządziłam . Zobaczyłam że krew nie przestaje lecieć . W szafce zawsze miałam jeszcze bandaż owinełam nim rękę i założyłam ulubioną czarną bluzę w długim rękawem . Zaciągnełam lewy rękaw tak by nikt nie zauważył bandaża . Wyszłam . Nie wiem gdzie ale kierowałam się na zewnątrz . Otworzyłam drzwi główne . Skierowałam się do miejsca w którym zawsze się uspokajam . Mianowicie mały park koło budynku a w nim czyli w tym parku MOJE TAJNE MIEJSCE którego nikt chyba nie widział . Siedziałam tam aż się nie zciemniło . Myślałam co zrobić ze mną i Niall'em . Wymyśliłam to że pora zapomnieć o nim i żyć dalej .
Weszłam do budynku stała tam ta suka Ellie i Katy .
-Emily możemy cię prosić ? - podeszła do mnie Katy
-Jasne . - odparłam . Poszłyśmy do gabinetu tej szmaty . Kazały mi usiąść na krześle . One usiadły na przeciwko mnie .
-Emily pokaż ręce . - rozkazała Ellie .
-Po co ? Przecież ostatnio tu byłam i pokazywłam wam . - zaczełam się tłumaczyć
-Po prostu pokaż . Jeśli nic nie masz to możesz iść a jeśli masz to ...- przerwała Katy
-To co ? - nalegałam by dokończyła
-To będziemy zmuszone przeszukać twój pokój i powywalać wszystkie rzeczy z czymś ostrym . - odpowiedziała mi z groźnym spojrzeniem Goulding . Westchnełam i podniosłam rękaw bluzy . Powoli odwiązywałam mój bandaż . Kiedy to robiłam opiekunki widziały że bandaż w dalszym ciągu jest czerwony . Pokazałam im moją jedną ranę którą zrobiłam dzisiejszego południa .
-Przez kogo lub co to zrobiłaś ? - odezwała się Katy wskazując na rękę
-Muszę to mówić ? - popatrzyłam na nią pod wzrokiem kota z Shreka .
-Tak - powiedziały wspólnie
-Oh no dobrze to przez Niall'a - kiedy powiedziałam jego imię widziałam że w blondynce aż się zagotowało . Mocniej ścisneła biórko które pod napięciem trzymała . - On dzisiaj wyjeżdża a wiem jakie już są tego skutki . Zerwał ze mną dzisiaj rano bo mówił że nie ma sensu ciągnąć to dalej .- poczułam że po policzku poleciała mała pojedyncza łza którą szybko otarłam . - Mówił że wyjeżdża do Irlandii i mówił że to nie prawdo podobne byśmy sie jeszcze kiedyś zobaczyli .
-Emily nie przejmuj się . Z wielką chęcią byśmy go tu zatrzymali ale nie możemy bo... oh ma już skończone 21 lat i idzie już 22 . Nie ma sensu trzymać go już tu . Poza tym dawno powinniśmy go z tond wypuścić . Tak samo Louis'a Liam'a i Zayn'a .Oni też mają już skończone te lata i wychodzą także dzisiaj . - odezwała się Katy a Ellie szybko wstała i wyszła . Z tego co wiedziałam dyrektor placówki nie wiedział że Goulding była z Niall'em . Mam mały plan by ją z tond usunąć raz na zawsze . Katy podziękowała mi i kazała iść odpocząć do pokoju , ja jednak pokierowałam się w stronę pokoju Niall'a .
 |
| Zdjęcie Emily i Niall'a |
Chciałam go ostatni raz już zobaczyć .
-Hej , przepraszam wiesz . Masz racje powinniśmy zapomnieć . - weszłam bez pukania . Siedział na łóżku i trzymał nasze zdjęcie w rękach . Spojrzał na mnie . Widziałam że płakał .Podeszłam do niego niepewnie i usiadłam obok wtulając się w niego . - Niall powiedz coś proszę . - nalegałam by się odezwal .
-Ja Emlily co mam ci powiedzieć ? Że cierpię jak nigdy . Każdy na moim miejscu cieszył by się że wkońcu z tond wychodzę ale nie ja . Kocham cię jak nikogo innego i nie wiem czy to się zmieni . Będę cię pamiętał dzwonił , pisał wszystko by nie zapomnieć o twoim istnieniu . - powiedział i lekko pocałował mnie w usta .
-Niall prosze cię nie rób mi znowu nadziei . I tak już sobie uświadomiłam to że już nie będziemy razem .
-Em proszę mogę cię ostatni raz pocałować tak jak nigdy to tych czas ? - powiedział z nadzieją w oczach .Pokiwałam na znak że się zgadzam . Przysunoł się do moich ust i wpił się w nie . Miał rację co do tego że jeszcze do tych czas mnie tak nie całował . To było takie magiczne . Jakbyśmy się mieli widzieć ostatni raz . Co ja gadam przecież widziamy się już ostatni raz .
____________
- Kocham was ! 1000 wyświetleń aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa dziękować .
- No to mamy next rozdział
- Z długim namysłem i przekonaniem Lidii nie zawieszam bloga ale też nie będę dodawać codziennie
- Nowy bohater .
- Co do Niall nie martwcie się pojawi się jeszcze w opowiadaniu . :3
CZYTASZ = KOMENTUJESZ !