niedziela, 26 stycznia 2014

4.

-Ja idę do siebie do jutra 
-No pa - pokiwałam mu kiedy wychodził z pokoju . Przed spaniem przykryłam jeszcze kołdrą zakochańców i sama poszłam spać . Kiedy już powoli zasypiałam  dostałam sms-a . Był to Niall .
Niall: Słodkich snów :) xx 
Emily: Dobranoc xx 
Następny dzień * 
-Emily ! - usłyszałam darcie się Louisa w ucho 
-Przestań się drzeć ! - wykrzyknełam tak jak on przed chwilą 
-Dobra ale chodź zaraz będzie śniadanie . - powiedział już normalnym głosem wstając ze mnie bo jak się darł to na mnie leżał . 
-Gdzie El ? - zapytałam drapiąc się po głowie  
-W łazience zaraz powinna przyjść . Ja idę do siebie . - Wyszedł zamykając za sobą drzwi . No to super jeden dzień w tym "domu" mam już za sobą . Jak na początek jest dobrze . Od pobytu tutaj nie ciełam się . To chyba dobrze . Moje rozmyślenia przerwała dziewczyna . 
-No dalej . Ty jeszcze nie ubrana dalej masz pięć minut . - wydzierała się na mnie Eleanor . 
-No już chwila . Daj mi chwilę . - podbiegłam do szafy i wyciągnełam z niej ubrania . Jeszcze rozczesałam włosy i ułożyłam go w niedbałego koka . Wyszliśmy z El z pokoju i kierowałyśmy się na stołówkę . Wszyscy już byli . Tylko my takie gapy ostatnie . Dziewczyna usiadła pomiędzy Louisem a Perrie . Ja natomiast pomiędzy Niallem a Zaynem . Nasza rozmowa z Niallem trwała tak długo że w sali nie było już nikogo oprócz nas i sprząteczek . -Chodź coś ci pokażę - chwycił mnie za rękę i zaprowadziła na 4 piętro .  Szliśmy w zdłóż korytarza . Na końcu napotkaliśmy drzwi . Nie widziałam że one tu są . Chłopak otworzył drzwi i wpuścił mnie pierwszą . Szłam po schodach  . Aż  zauważyłam małe światła w dali  . Było to pomieszczenie , puste ale na ścianach było dużo lampek.
Oświetlały całą ścianę to tak magicznie wyglądało że nawet nie zauważyłam że na jednej z ścian wisi gitara . Odwróciłam się . Chłopak stał w drzwiach , ręce miał w kieszeniach od spodni . Opierał się o futrynę drzwi i cwaniacko się uśmiechał . 
-Mogę wiedzieć co to za miejsce ? -spytałam 
-To tu przychodzę kiedy czuję się źle i samotnie .
-To dlaczego mnie tu przyprowadziłeś ?
-Nie wiem samo tak wyszło . 
-Zagrasz mi coś ? - spytałam podchodząc do blondyna coraz wolniej .
-Ale ja nie umiem . 
-Oj nie ładnie okłamywać koleżankę . Wczoraj mówiłeś coś innego . Znaczy dzisiaj bo było po 1 - uśmiechnełam się chwytając za głowę . 
-Dobra masz mnie chodź na parapet - dopiero teraz zauważyłam że w tym pomieszczeniu jest okno . Serio aż taka jestem ślepa ? Niall wzioł gitarę i zaczoł grać jakąś nie znaną mi piosenkę . Do tego jeszcze pomrukiwał . 
-Nie mrucz mi tu tylko śpiewaj nie ma co się krępować . - uśmiechnoł się do mnie wstydliwie . 
-Co mam ci zagrać ? 
-Nie wiem coś fajnego . Zawsze chciałam grać na gitarze ale mi to nie wychodzi . - posmutniałam czy ja przy nim  zawsze  mieć zmianę humoru .
Nie mogę być cały czas smutna albo cały czas wesoła ? No ludzie !
-Ej mogę cię nauczyć . Chociaż się lepiej przez to poznamy . Co ty na to ? - znowu się słodko uśmiechnoł . Odwzalejmniłam uśmiech . - To chyba znaczy że tak ? - pokowałam głową . Usiadł obok mnie i podał mi gitarę . Zaczełma brzdąkać . Siedzieliśmy tam chyba z trzy godziny.
-O nie kompletnie zapomniałam . - walnełam się w czoło 
-Co się stało ? - zdziwiony całą sytacją Niall spojrzał na mnie . 
-Musze iść na to gówniane spotkanie z psychologiem .
-A to nie miało być po obiedzie ? 
-A o której jest obiad ?
-O drugiej , a jest ... -zerknoł na zegarek który miał na nadgarstku -... dwunasta . Spokojnie masz jeszcze dwie godziny . To może opowiesz coś jeszcze o sobie ? 
-Dobra , ale ty też coś o sobie opowiesz zgoda ? 
-Ok - gadaliśmy tak aż do drugiej . Tematy same nachodziły nam na język . Jeden zaczeliśmy ale już go nie skończyliśmy bo nasunoł się drugi . I tak w kółko .  -Idziemy na obiad ? - spytał 
-Jasne chodź bo zgłodniałam . - z pokoju jeśli można było go tak nazwać wychodziliśmy z śmiechem . Nie wiadomo z czego się śmialiśmy . 
-A wy co tacy rozbawieni ? - spytał Justin . Niall opowiadał mi o nim i mówił że z całej grupy najlepiej się dogaduje właśnie z nim . Chłopak że Justin nie należał do brzydkich wręcz przeciwnie . Był z Seleną z którą jeszcze wogóle nie rozmawiałam . Może to dziwne ale mam wrażenie że mnie nie lubi . Może po prostu umie czytać w myślach i wie co myślę o jej chłopaku . Sama już nie wiem . 
Doszliśmy na stołówkę . Cała "nasz" paczka już była . Zastanawiałam się czy ja także do niej należę . Dziwne pytanie bo znam ich nie całe dwa dni a tyle się już wydarzyło . Chyba dla mnie jak na za dużo . Okej koniec tematu . Emily wróć to teraźniejszości .
-Emily czemu się nie odzywasz coś się stało ? - spytała zatroskana Danielle 
-Nie nic się nie stało . 
-Okej jak coś się stanie to mi powiedz wiesz że możesz na mnie liczyć prawda ? 
-Jasne - uśmiechnełam się do dziewczyny i zaczełam jeść moje spaghetti . Było pyszne . Czułam się jakby ktoś mnie obserwował . Nie wiem jak ale obserwował . Spojrzałam na Niall'a . Mamy odpowiedz kto mnie obserwuje . Właśnie blonad siedział i zajadał się daniem w tym samym czasie spoglądając na mnie . Siedział na przeciwko ciężko mu nie było by się na mnie spojrzeć . Ale czemu się tak gapił . Tego to już musimy się dowiedzieć od niego bo ja na to pytanie nie odpowiem. Zjadłam obiad i czekałam na pedagoga . Po tym co mi powiedziała Jen miała przyjść jakaś Ellie . Nie wiem jak wygląda . Tu z psychologów znam jedynie Jenifer i Ed'a . Podeszła do mnie blond włosa dziewczyna , kobieta nie wiem już sama . 
-Cześć jestem Ellie ty pewnie jesteś Emily . Witam w naszym domu .Będę twoim psychologiem . Masz jakiś problem . Zwracasz się do mnie . Okej ? - spytała stanowczo i się uśmiechneła 
-Ymm tak jasne to ja mogę już iść ? 
-Tak jasne idź -szłam korytarzem . Pomyślałam że może wpadnę jeszcze po Niall'a by się go spytać czy idzie na tą impreze o której mówił wczoraj Liam . Byłam pod drzwiami chłopaka gdy usłyszałam rozmowę jego i jak się nie mylę Justina . Nie żebym podsłuchiwała ale miałam wrażenie że to o mnie . 
-Chłopie jak mogłeś się w niej zakochać ?! Jaki była nasza umowa ?! Jedna noc i koniec . 
-Justin co ja poradzę to silniejsze ode mnie 
-Słuchaj jeśli nie się z nią nie prześpisz nie masz kasy . Gadałem już dzisiaj z Joshem i mówił mi że masz nie całe dwadzieścia cztery godziny jak nie wylatujesz . 
-Dobra . - nie wiedziałam o co chodzi . Z płaczem pobiegłam do pokoju . Co jak mógł a ta nauka gry na gitarze to całe przedstawienie ten słodki sms na dobranoc .
To wszystko wielka ściema . Nie spodziewałam się po nim że to taki palant . Wbiegłam do pokoju na szczęście El nie było mogłam się w spokoju wypłakać . 






___________________________________________
Mam wielką nadzieję że podoba wam się nowy rozdział . Jeśli macie jakieś pytania związane z czymkolwiek piszcie w komentarzach . Postaram się odpowiedzieć na wszystkie . Chodź wiem że nie będzie ich dużo :/

Czytasz = komentujesz ♥ 
2 komentarze = next rozdział :3 

3 komentarze:

  1. Ja chce już nextaa !! Czemu w takim momencie ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. omg, boskie. !
    co będzie dalej, już chce next! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz dalszą część !

    OdpowiedzUsuń