-Która ..? - powtórzył Zayn .
-która nie żyje - w końcu powiedziałam . Wstałam i wybiegłam z sali . Słyszłam tylko jak cała grupa z którą siedziałam woła moje imię . Pobiegłam prosto do pokoju . Rzuciłam się na łóżko i skulnełam w kulkę płacząc coraz mocniej . Nagle drzwi od pokoju się uchyliły staneła w nich wysoka brunetka nie znałam jej . Widać było była o kilka lat ode mnie starsza .
-Przepraszam ty jesteś Emily ? - spytała z zaciekawieniem . Podniosłam się w pozycję siedzącą i przetarałam policzki od łez .
-Tak to ja . Czego pani tu szuka ? - spytałam kobietę
-Proszę tylko nie pani . Jestem Jenifer pracuję tu jako psycholog a zajmuję się osobami które ćpają . Ty nie ćpasz prawda ? - spytała kiedy siadała na łóżko koło mnie . - Masz czerwone oczy nie chcesz mi o czymś powiedzieć ?
-Nie nigdy nie ćpałam . A te oczy to od płaczu .
-Rozumiem . Widzę że dzielisz pokój z El . Bardzo miła dziewczyna tylko szkoda że ma takie problemy - uśmiechneła się i posmutniała jednocześnie . - Jutro jest zebranie dla nowych osób . Chciałam ci to powiedzieć . A i jeszcze musisz iść na rozmowę z Ellie . To także psycholog tylko zajmuje się twoim problemem . Tnisz się prawda ? - za dużo troche pytań zadawała ale staram się na nie odpowiadać .
-Yyy tak . - odpowiedziałam spuszczając głowę
-To jutro poczekaj po obiedzie w sali Ellie powinna po ciebie przyjść . A właśnie czemu nie ma cię na obiedzie ? - czy ona w końcu zacznie zadawać te idiotyczne pytania ?!
-Źle się poczułam i przyszłam się położyć .
-Płacząc przy tym ? Emily wiem jaka jest twoja sytuacja ty wszyscy jesteśmy dla siebie jak rodzina nie musisz niczego ukrywać - wstała i mrugneła do mnie . Lekko się uśmiechnełam - Pamiętaj jutro po obiedzie - dodała jeszcze stojąc w drzwiach . Wyszła . Siedziałam tak jeszcze przez chwilę gdy znowu ktoś zapukał . Nie była to lekkie pukanie w drzwi . Raczej walenie w nie .
-Proszę - pisnełam cicho . Wszedł jak się nie mylę Liam .
-Cześć mogę wejść ? - spytał z uśmiechem na twarzy .
-Jasne chodź i tak już mi się nudzi . - odwzajemniłam uśmiech . Usiadł obok mnie . Westchoł .
-Czemu od nas poszłaś ? - przez chwilę się zastanawiałam czemu poszłam . Przecież nie mogłam go skłamać ja zrobiłam to w przypadku Jen i też nie mogłam mu powiedzieć prawdy . Bo co ja bym mu powiedziała że popłakałam się bo przypomniało mi się chwile spędzone z siostrą i jej śmierć ? Chyba ta druga opcja była troche lepsza i tak prędzej czy poźniej muszą się dowiedzieć .
-Więc Liam oh bo wiesz jak miałam 14 lat moja siostra popełniła samobójstwo . A byłam z nią bardzo zżyta . - znowu zaczełam płakać . Chłopak objoł mnie swoimi ramionami i pocieszył .
-Słuchaj nie wiem co powiedzieć ale znam osobę która ma taką samą sytuację co ty . - podniosłam głowę i z zaciekawieniem się na niego spojrzałam
-Kto to ?
-To Niall . Jego brat także popełnił samobójstwo może z nim pogadasz ? - uśmiechnoł się wypuszczając mnie z ramion .
-Nie wiesz co . Hmm może kiedy indziej ok ?
-Jasne nie będę cię zmuszał . A teraz chodź idziemy do reszty . Ośrodek robi jutro impreze na cześć przyjęcia nowych nastolatków . - wstał i wyciągnoł w moją stronę rękę . Wstałam z pomocą chłopaka i wyszłam z pokoju . Szliśmy na to samo piętro ale tym razem nie w te same pomieszczenie . Kierowaliśmy się do sali zabaw ? Tak chyba tak . Dziewczyny siedziały na sofie a chłopaki przy ich nogach oczywiście mówię o parach . Harry siedział na fotelu a na jego oparciu Leigh . Niall'a nie było z nimi . Liam usiadł na podłodze obok Dani . Stałam jak wryta .
-Emily siadaj ! - zawołała blondynka jak się nie mylę Perrie . Kiedy usiadłam było czuć od niej ciężką woń papierosów , albo to ta sala tak śmierdzi . - Chcesz ? - podstawiła mi pod nos papierosy .
-Nie dziękuję nie palę
-A ja tak - ni stąd ni zowąd w pomieszczeniu pojawił się blondyn . Podszedł do blondynki i wyciągnoł jednego peta . Zapalił i mocno się zaciągnoł siadają obok mnie na oparciu sofy opierając się jedną ręką o oparcie . Specjalnie czułam że dym wychodzący z jego ust kieruje na mnie . Kilka razy kiedy oddychałam zaciągnełam się dymem i zakrztusiłam .
-Możesz przestać ? - skierowałam to do blondyna który był widocznie zdziwony moim pytaniem
-A co ja robię ? - spytał cwaniacko uśmiechając się .
-Nie nic tylko możesz dmuchać tym śmierdzącym dymem w drugą stronę a nie na mnie ?
-Przepraszam księżniczko . - wstał zirytowany i wyszedł .
-Powiedziałam coś nie tak ? - wstałam zdziwiona i oburzona zarazem
-Przepraszam ty jesteś Emily ? - spytała z zaciekawieniem . Podniosłam się w pozycję siedzącą i przetarałam policzki od łez .
-Tak to ja . Czego pani tu szuka ? - spytałam kobietę
-Proszę tylko nie pani . Jestem Jenifer pracuję tu jako psycholog a zajmuję się osobami które ćpają . Ty nie ćpasz prawda ? - spytała kiedy siadała na łóżko koło mnie . - Masz czerwone oczy nie chcesz mi o czymś powiedzieć ?
-Nie nigdy nie ćpałam . A te oczy to od płaczu .
-Rozumiem . Widzę że dzielisz pokój z El . Bardzo miła dziewczyna tylko szkoda że ma takie problemy - uśmiechneła się i posmutniała jednocześnie . - Jutro jest zebranie dla nowych osób . Chciałam ci to powiedzieć . A i jeszcze musisz iść na rozmowę z Ellie . To także psycholog tylko zajmuje się twoim problemem . Tnisz się prawda ? - za dużo troche pytań zadawała ale staram się na nie odpowiadać .
-Yyy tak . - odpowiedziałam spuszczając głowę
-To jutro poczekaj po obiedzie w sali Ellie powinna po ciebie przyjść . A właśnie czemu nie ma cię na obiedzie ? - czy ona w końcu zacznie zadawać te idiotyczne pytania ?!
-Źle się poczułam i przyszłam się położyć .
-Płacząc przy tym ? Emily wiem jaka jest twoja sytuacja ty wszyscy jesteśmy dla siebie jak rodzina nie musisz niczego ukrywać - wstała i mrugneła do mnie . Lekko się uśmiechnełam - Pamiętaj jutro po obiedzie - dodała jeszcze stojąc w drzwiach . Wyszła . Siedziałam tak jeszcze przez chwilę gdy znowu ktoś zapukał . Nie była to lekkie pukanie w drzwi . Raczej walenie w nie .
-Proszę - pisnełam cicho . Wszedł jak się nie mylę Liam .
-Cześć mogę wejść ? - spytał z uśmiechem na twarzy .
-Jasne chodź i tak już mi się nudzi . - odwzajemniłam uśmiech . Usiadł obok mnie . Westchoł .
-Czemu od nas poszłaś ? - przez chwilę się zastanawiałam czemu poszłam . Przecież nie mogłam go skłamać ja zrobiłam to w przypadku Jen i też nie mogłam mu powiedzieć prawdy . Bo co ja bym mu powiedziała że popłakałam się bo przypomniało mi się chwile spędzone z siostrą i jej śmierć ? Chyba ta druga opcja była troche lepsza i tak prędzej czy poźniej muszą się dowiedzieć .
-Więc Liam oh bo wiesz jak miałam 14 lat moja siostra popełniła samobójstwo . A byłam z nią bardzo zżyta . - znowu zaczełam płakać . Chłopak objoł mnie swoimi ramionami i pocieszył .
-Słuchaj nie wiem co powiedzieć ale znam osobę która ma taką samą sytuację co ty . - podniosłam głowę i z zaciekawieniem się na niego spojrzałam
-Kto to ?
-To Niall . Jego brat także popełnił samobójstwo może z nim pogadasz ? - uśmiechnoł się wypuszczając mnie z ramion .
-Nie wiesz co . Hmm może kiedy indziej ok ?
-Jasne nie będę cię zmuszał . A teraz chodź idziemy do reszty . Ośrodek robi jutro impreze na cześć przyjęcia nowych nastolatków . - wstał i wyciągnoł w moją stronę rękę . Wstałam z pomocą chłopaka i wyszłam z pokoju . Szliśmy na to samo piętro ale tym razem nie w te same pomieszczenie . Kierowaliśmy się do sali zabaw ? Tak chyba tak . Dziewczyny siedziały na sofie a chłopaki przy ich nogach oczywiście mówię o parach . Harry siedział na fotelu a na jego oparciu Leigh . Niall'a nie było z nimi . Liam usiadł na podłodze obok Dani . Stałam jak wryta .
-Emily siadaj ! - zawołała blondynka jak się nie mylę Perrie . Kiedy usiadłam było czuć od niej ciężką woń papierosów , albo to ta sala tak śmierdzi . - Chcesz ? - podstawiła mi pod nos papierosy .
-Nie dziękuję nie palę
-A ja tak - ni stąd ni zowąd w pomieszczeniu pojawił się blondyn . Podszedł do blondynki i wyciągnoł jednego peta . Zapalił i mocno się zaciągnoł siadają obok mnie na oparciu sofy opierając się jedną ręką o oparcie . Specjalnie czułam że dym wychodzący z jego ust kieruje na mnie . Kilka razy kiedy oddychałam zaciągnełam się dymem i zakrztusiłam .
-Możesz przestać ? - skierowałam to do blondyna który był widocznie zdziwony moim pytaniem
-A co ja robię ? - spytał cwaniacko uśmiechając się .
-Nie nic tylko możesz dmuchać tym śmierdzącym dymem w drugą stronę a nie na mnie ?
-Przepraszam księżniczko . - wstał zirytowany i wyszedł .
-Powiedziałam coś nie tak ? - wstałam zdziwiona i oburzona zarazem
-Niall taki jest focha się o byle co . - odpowiedział mi Zayn . - pogadam z nim . - Czarnowłosy wyszedł zostawiając swoją dziewczynę samą . Zerknełam na zegar wiszący nad wielkim wejściem było po 23 .
-Idę się położyć . - ozajmiłam
-Czekaj idę z tobą - wstała El z sofy i wyrównała mi kroku . Poszłyśmy do pokoju wziąść tak zwaną piżamę bo moja składała się z koszulki i szortów . W łazience było 5 kabin prysznicowych i 7 umywalek z ogromnym lustrem . Po umyciu się i rozczesaniu moich włosów wróciłyśmy do pokoju .
-Robimy noc filmową ? - spytała moja wspólokatorka
-Jasne .
-A zgadzasz się by przyszedł Louis z Niallem ?
-Nie no coś ty . To przecież także twój pokój a i tak jak będę zmęczona mogę iść spać .
-Kocham cię kocham . Idę po nich idziesz ze mną ? - zaczeła skakać jak małe dziecko gdy widzi lizaka . Zaśmiałam się cicho .
-Nie idź ja wybiore filmy ok ?
-Jasne zaraz będę spowrotem - pocałowała mnie i wyszła . Zdecydowałam że może oglądniemy jakiś horror i komedię . Dramatu nie brałam bo jeśli mieli oglądać z nami chłopacy to pewnie zanudzili by się a śmierć . Wybrałam "Mgla" nie horror ale thriler , "Klątwa laleczki Chucky" i "Kick Ass 2 " . Kochałam te filmy dlatego chciałam się podzielić z nimi z przyjaciółką jeśli oczywiście mogę ją już tak nazwać . Nie znamy się długo jeden dzień co to jest .
Nagle do pokoju weszła El z chłopakami . W ręku trzymali chrupki i inne smakołyki chyba przygotowali się na tą noc . Louis z dziewczyną mieli uśmiechy na twarzy a blondyn jak by szedł na skazanie .
Godzinę poźniej *
Siedzieliśmy i w dalszym ciągu oglądaliśmy Mgłę Louis był przytulony do El to tak komicznie wyglądało . Niall siedział obok mnie i wyjadał popcorn z miski która była na moich kolanach . WOW usiadł obok mnie może to z łaski albo przez to że miałam tylko ja już popcorn bo wszyscy już zjedli . Było po 1 . Strasznie chciało mi się spać . Ale wytrwałam by choć troche pogadać z blondynem bo jedynie z nim wcale nie gadałam . Spojrzałam na jego rękę była cała w ranach zupełnie jak moja , odwróciłam wzrok na nią bo chyba zobaczył że na nią patrzę .
-Czemu się tniasz ? - spytał .
-Mam powody . - odezwałam się sucho
-No proszę powiedz . O mam pomysł zagramy w pięć pytań co ty na to ? - uśmiechnoł się
-Dobra zaczynaj . - odwzajemniłam uśmiech .
-Ok 1.Czemu się tniesz ?
-Przez to że mam pojebanych rodziców i brak mi siostry . -posmutniałam
-2.Co się z nią stało ?
-Popełniła samobójstwo -posmutniałam jeszcze bardziej
-Przykro mi . Może skończymy jak chcesz .
-Nie nie proszę nie chce się wygadać .
-Ok to 4. Ile aktualnie masz lat ?
-17
-5.Co lubisz robić ?
-Rysować i śpiewać .
-Teraz ty .
-Hmm 1. Czemu ty się tniesz ?
-Mój brat także popełnił samobójstwo i czuję że to przez mnie .
-2. Czemu przez ciebie ?
-Kiedy jeszcze żył cały czas się kłóciliśmy nie mieliśmy wspólnych tematów w kóło kłótnie . Pewnego dnia napisał mi sms-a że to już koniec i że chce mnie za wszystko przeprosić . Myślałem że to żart ale tak nie było - po policzku spłyneła mu łza . Szybko ją otarł i sztucznie się do mnie uśmiechnoł .
-Przepraszam że zapytałam - przytuliłam się do niego . Nie wiem czemu ale brakowało mi takiego przytulenia . Dziwne odwzajemnił mój uścisk . Oderwaliśmy się od siebie i uśmiecheliśmy .
-Nic nie szkodzi . No dalej jeszcze 3 pytania i idziemy spać bo padam - uśmiechnoł się do mnie tym razem szczerze .
-Ok idę w twoje ślady 3.Ile masz lat ?
-21 we wrześniu
-4.Hobby ?
-Gram na gitarze
-5. Nie wiem
-Mogę cię wyręczyć ?
-No dawaj
-Dasz mi swój numer ?
-Co to żart prawda ?
-Nie a czemu miał by być żart ? -uśmiechnoł się tak samo jak wtedy . Szczerze .
-Ymm ok . Daj telefon - podał mi telefon . Wpisałam mu mój telefon i podałam mu go spowrotem.
-Dzięki
-Nie ma za co . Nie wiem jak ty ale ja idę spać . I nie mam zamiaru spać tu jak ci dwaj . - pokazałam palcem na zakochaną parę która już dawno spała .
-Ja idę do siebie do jutra
-No pa - pokiwałam mu kiedy wychodził z pokoju . Przed spaniem przykryłam jeszcze kołdrą zakochańców i sama poszłam spać . Kiedy już powoli zasypiałam dostałam sms-a . Był to ...


OMG !!! Proszeee dalejjj !!!!!!
OdpowiedzUsuń