piątek, 14 marca 2014

13.

-Kocham cię - wyszeptał .
-Wiesz nie zaprzeczę że ja ciebie bardziej 
-Chcesz się kłócić ?
-Nie po prostu lubię się z tobą droczyć - uśmiechnoł się i ponownie mnie pocałował . Dopiero teraz się zorientowałam że za kilka godzin miałam wyjść z tego okropnego miejsca .  
-Niall ? 
-Hmm - zamruczał patrząc mi się na usta i zagryzając je .
-Po pierwsze ałć  a po drugie zawieziesz mnie do Londynu muszę spakować wszystkie rzeczy i poszukać czegoś mniejszego w centrum miasta .
-Sprzedajesz dom ? 
-Musze jest on zbyt wielki na mnie , a poza tym musze go opłacać co miesiąc a na to mnie nie stać. 
-Jasne że cię zawiozę i jasne że zostanę z tobą do czasu sprzedania domu . 
-O to drugie cię nie prosiłam 
-Nie chcesz mnie ? Dobra - odwrócił się i skrzyżował ręce na klatce . Udawał że się fochnoł.  
-Oj weź głuptasie - rzuciałam mu się na plecy . Zaczoł obracać się wokół własnej osi . - dobra postaw mnie . 
-Nie . Sama weszłaś więc cię nie puszczę . 
-Aż tak się za mną stęskniłeś ? 
-Nie wiesz jak bardzo . - postawił mnie i znowu pocałował . 
Teraz sobie na pewno pomyślicie 'A CI ZNOWU SIĘ MIGDALĄ' . No sorry nie widziałam go ponad dwa lata . Przeżyjecie . 

Godzinę później * 
-...no i Martin za tobą to będę najbardziej tęsknić . - przytuliłam chłopaka i otarłam zły 
-Nie płacz taka ślicznotki jak ty nie powinny płakać - otarł moje łzy kciukiem . Widziałam jak Niall zaciska pięści ze złości . Spojrzałam mu w oczy i pokiwałam głową na NIE . Uspokoił się ale dalej widziałam że ma w oczach złość .  
Oderwałam się od Garrixa i pocałowałam go w policzek . Podeszłam do Niall'a i uścisnełam jego dłoń . Zaplotłam nasze palce . Weszliśmy do samochodu , zapiełam pasy i ruszyliśmy w drogę .
Nie odzywałam się do Niall'a sama nie wiem czemu tak jakoś wyszło że oparłam się o szybę i usnełam . 
Śniła mi sie mama mówiła coś że mam uważać bo w bliższym czasie się coś stanie  . Momentalnie się obudziałam . Chłopak aż podskoczył kiedy momentalnie odskoczyłam od szyby .Nie wiem co miała na myśli.
-Em co się stało ? - zapytał zakłopotany blondyn 
-Nic po prostu śniło mi się coś głupiego - odezwałam się patrząc w jeden punkt .  Znowu zapadła cisza . Jeśli nie widzieliśmy się przez ponad dwa lata powinniśmy rozmawiać prawda ? Jednak tak nie było sami zobaczcie . Nigdy między nami nie było tak cicho . 
Dojechaliśmy na miejsce . Bez słowa wyszłam z samochodu i poszłam od tyłu otworzyć drzwi frontowe tak by chłopak mógł wejść . 
Kiedy otwarłam "duże" drzwi przed nimi stał  blondyn . Głośno westchną i wszedł do pomieszczenia zwanym holem . Było nie duże , znaczy się małe tez nie było . Było w sam raz znaczy takie jak zaprojektowała mama czyli : długi ale mały po prawej stronie od wejścia drzwi do kotłowni , na przeciwko tych od kotłowni mała toaleta a obok niej garderoba na buty i tego typu rzeczy . Na przeciwko tych głównych drzwi jest otwór aby wejść do wszechsronnego salonu . Kiedy do się do niego wejdzie przyciągną uwagę pewne rzeczy a między innymi schody z pięknego ciemno pomalowanego drewna dębowego , kominek nie wielki lecz skromny przy ścianie , beżowa kanapa i piękny grubo nogi stół dla dziesięciu osób . Otworzyłam okno balkonowe by wywietrzyć pomieszczenie . Chłopak w dalszym ciągu stał w rozglądał się po pomieszczeniu . 
-Gdzie jest kuchnia ? - zapytał po chwili . W dalszym ciągu rozglądał się jak po muzeum . 
-Chodź żarłoku - uśmiechnełam się do chłopaka i chwytając jego rękę zaprowadziłam do dość skromniej i jak salon pięknej kuchni . Był on obok gościnnego pokoju zaraz na przeciw tego stołu . Kuchnia była w barwach zieleni i pomarańczu . Brak stołu bo przecież na coś musiał służyć ten w salonie . Ściany były przykryte kilkoma szafkami a na podłodze lśniące kafelki . Okno na przeciwko wielkiego łukowatego wejścia . Wyszłam z kuchni . Widziałam kątem oka że chłopak zagląda do pustej lodówki . 
-Kochanie nie ma nic do jedzenia - powiedział dość smutno Niall i zrobił podkówkę z ust . Zaśmiałam się z pomieszczenia na górze . Byłam w swoim malutkim ale za to przytulnym pokoju . Tu także otwarłam okno . Poszłam do pokoju rodziców , usiadłam na ich łóżko i patrzyłam na foto-tapetę moje i mojej siostry . Zakręciła mi się łza w oku . Jedna nawet spłyneła po moim policzku ale szybko ją otarłam . Nie mogłam płakać chodź miałam dość dużo powodów . W drzwiach stał Niall i przyglądał mi się uważnie . 
-Hmm to rozumiem  że tu będziemy spać - uśmiechnoł się lekko by mnie rozbawić . 
-Nie ty - wstazał na niego - będziesz spać tu - wyszliśmy z pokoju i zaprowadziałm do pokoju zaraz obok czyli dawny pokój mojej siostry . Ale teraz służył jako gościnny . Mama zrobiła go tu bo często zostawała u nas ciocia bo jej były mąż strasznie ją bił i tak jakoś wyszło że w noc była u nas a w dzień u siebie w domu . Tak było co dziń .
Chłopak odwrócił mnie do siebie tak by stykaliśmy się czołami . Musnoł lekko moje usta . 
-Tęskniłem za tobą księżniczko . - powiedział szepcząc . Uśmiechnełam się do niego ciepło i wtuliłam w jego ciepły tors . Kochała go za to . Jeśli jeszcze się nie domyśleliście za co to za wszystko co ma te ciepłe ręce które właśnie w tej chwili spoczywają na moich policzkach i za te jego oczy i za to jaki jest kochany i w ogóle dużo by opowiadać za co jeszcze . Zwykła kartka A4 by nie starczyła żeby napisać za co kocham mojego słodkiego farbowanego blondyna . Oczywiście z obydwóch stron .- musimy jechać na zakupy . - z moich myśli wyrwał mnie On . Mój BÓG .  
-Chodź wypakujemy wszystko z samochodu i pojedziemy do sklepu . - chłopak pokiwał głową że się zgadza . Jak mówiłam tak zrobiliśmy . 


Dwie godziny później * 
Była gdzieś po siódmej . Siedzieliśmy z Niall'em przed TV . Oglądaliśmy jakiś nędzny film , który mnie w ogóle nie ciekawił . Za to ciekawił mnie policzek Niall i jego oczy i jego nos i jego malinowo blade usta i jego wszystko . Wstałam z sofy i udałam się na górę by wziąść prysznic  po drodze zabierając piżamę i bieliznę . Po dwudziestu minutach byłam już spowrotem na dole .Rzuciłam w chłopaka białym ręcznikiem . 
-Ej ! - zawołam 
-Teraz ty .  - wstał i sciągnoł koszulką . Teraz dokładnie widziałam wszyskie jego tatuaże . Nie powiem niektóre mi sie spodobały na przykład ten obok pępka . Wyglądał jak róża ale to róża nie była . Ja to wiem . Chłopak spojrzał na mnie rozbawiony . Dopiero teraz zorientowałam się że mam otwarte usta . Chłopak podszedł do mnie i pocałował w nie . Nic więcej nie zrobił no pomijając to że poszedł na górę . 
-O BOŻE ! - krzyknełam kiedy usłyszałam że z prysznica leje się woda . Po chwili przestała i usłyszałam ten charakterystyczny  śmiech .  

____________________________________________

  • Strasznie przepraszam że was tak zaniedbałam ale brak weny i w ogóle.
  • Mam nadzieję że się podoba rozdział ale i tak mi do gustu nie przypadł . 
  • Co myślicie o tym rozdziale i chciałabym abyście podsuneły mi kilka propozycji co by się mogło stać dalej . 
  • Pozdrawiam wszystkich co komentują tego bloga bo za dużo ich nie ma :/ 
5 komentarzy - next rozdział ;)

CZYTASZ = KOMENTUJESZ= UŚMIECH NA MOIM RYJKU = WENA = NEXT ROZDZIAŁ !  

          KAŻDY ANONIM SIĘ PODPISUJE ! 



Jeśli chcecie być powiadamiane to napiszcie w komentarzach swoją nazwę na tt .